Recenzja: Maseczki - z zielonej glinki | Dermaglin

2.12.14






Dostępne: >>TUTAJ<<
Cena: ok. 5zł
Ilość: 20g




Kaolin Clay, Aqua, Hydrolyzed Silk, Simmondsia Chinensis (Jojoba), Seed Oil, Dehydriacetic Acid


Maseczka ma dość płynną konsystencję, lecz utrzymuje się na twarzy, nie spływa, oraz bardzo ładnie się rozprowadza. Zasycha około 5 minut, a więc dość szybko, zmywa się również bardzo łatwo.
Niestety ja okazało się, że nie mogę jej stosować, ponieważ mam bardzo alergiczną i wrażliwą skórę i od razu cała twarz mnie zaczęła swędzieć i szczypać, dlatego moja mama kontynuowała testowanie, ona nic nie odczuwała. Po pierwszym nałożeniu nie było jeszcze efektów. ale już po tygodniu zauważyłyśmy różnicę, ponieważ cera stała się gładsza, jędrniejsza oraz oczyszczona. 


+oczyszcza
+odżywia
+dodaje jędrności
+skóra staje się gładsza
+ świetnie się rozprowadza
+ ładnie się zmywa
+ wydajna


- nie dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii






Dostępne: >>TUTAJ<<
Cena: ok. 5zł
Ilość: 2x 10g






Kaolin Clay, Aqua, Simmondsia Chinensis (Jojoba), Seed Oil, Panax Ginseng Root Extract, Sodium Hyaluronate, Dehydroacetic Acid.

Ta maseczka, jest gęstsza od poprzedniej, jednak równie dobrze się rozprowadza. Również tak jak tamta szybko zasycha - po ok. 5 minutach. Jest łatwa do zmycia, tej nawet nie próbowałam, tylko od razu dałam mamie do przetestowania, ponieważ jest ona 35+ i po 3 nałożeniu zauważyłyśmy już minimalne różnice - malutkie zmarszczki, stały się delikatniejsze, oraz skóra się zregenerowała. Zawiera również kwas hialuronowy, więc myślę że to także jego zasługa :).
Skóra jest również gładsza i nawilżona. 


 skóra
+ gładsza
+ nawilżona
+ zregenerowana

+ zniknęły małe zmarszczki 
+ wygodne podwójne opakowanie
+dobrze się rozprowadza
+ dobrze się zmywa
+ naturalny skład


Brak :) 






You Might Also Like

12 komentarze

  1. Mam je ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami używam tej oczyszczająco-odżywczej, bardzo fajnie rozjaśnia i ujednolica skórę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Glinkom nie powinno się pozwolić zaschnąć - kiedy są wilgotne, to działają ;) A jak zaschną, to podrażnienia/zaczerwienienia murowane. Zdecydowanie wolę mieszać glinki sama, ale czasem sięgam po gotowca (Ziaja) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. just followed you dear!! nice post! hope you can visit mine and follow me too! kisses!

    www.fashionizein.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią przetestowałabym tę pierwszą maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana nominuję Cię do Liebster Blog Award- Super blog :) A więcej szczegółów tutaj: http://madziatestuje.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award-madzia-testuje.html
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś ta maseczkę i na prawdę warto
    raz na jakis czas sobie taką zrobić :)
    bardzo miękka na wilżona jest po niej skóra :)
    Obserwuję <3
    i liczę na rewanż ;)
    http://polinapaola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń