Hybrydy od Nails Company

Od dwóch lat noszę hybrydy. Od samego początku robiłam je sama w domu. Teraz, wydaje mi się, że nabrałam już wprawy. To bardzo proste! Przekonajcie się sami! Przy okazji chciałabym przedstawić Wam lakiery hybrydowe firmy Nails Company.

Tak jak wspomniałam na początku, paznokcie robię sobie sama od zawsze, chyba tę zdolność odziedziczyłam po mamie. Dwa lata temu pierwszy raz zdecydowałam się zrobić hybrydy i od tego czasu robię je regularnie.


Firma Nails Company ma w swojej ofercie bogatą gamę najrozmaitszych kolorów i rodzajów lakierów hybrydowych. Znajdziemy tam m.in. kolekcję soak off, magnetyczną, one step 3w1, gelique chrome, snake effect base, magnetyczną moon oraz kolory Natalii Szroder na jesień. Jak widzicie na zdjęciach, ja mam trzy z wersji magnetique, czyli magnetyczne, delikatny pudrowy róż pochodzi z Kolokacji Weneckiej oraz chabrowy soak off.


Wykonanie paznokci jest bardzo proste! Wystarczy tylko pamiętać o tym, aby postępować krok po kroku, a hybrydy nie mają prawa się nie udać!


Kiedyś uwielbiałam eksperymentować ze wzorkami, czym bardziej skomplikowane, tym więcej frajdy mi to sprawiało. Teraz stawiam raczej na jednokolorowe, czasami z delikatnym wzorkiem na palcu serdecznym. Pierwszy raz robiłam na hybrydach zdobienia z użyciem pyłków.


Miałam okazję przetestować dwa rodzaje: mirror powder, czyli efekt lustra oraz efekt holo lub szronu. Po nałożeniu ostatniej warstwy lakieru, przed nałożeniem topu wcieramy palcem pyłek, który powinien stworzyć gładką śliską powłokę.


Jak możecie zobaczyć na pierwszych zdjęciach, lakiery magnetyczne pod wpływem poruszania palcem "mienią się" - powstaje efekt kociego oka. Wykonanie tego jest jeszcze prostsze niż nakładanie pyłków. Wystarczy po każdej pomalowanej warstwie przyłożyć do paznokcia magnes, który zbiera drobinki w jednym miejscu. Mi jednak ten efekt nie za bardzo odpowiada. Maluję tymi lakierami bez używania magnesu.


Zrobienie takiego manicure hybrydowego zajmuje mniej więcej 30-40 minut i jestem pewna, że wszyscy dadzą sobie z tym radę. Jeśli chodzi o trwałość - zaobserwowałam, że lakier utrzymuje się około 2 tygodni. Bardzo podoba mi się kolor Rosato, czyli pudrowy róż - nude oraz No. 180, jednak bez używania magnesu. Lubię też Chaber, czyli chabrowy, jednak jest dość jasny i prześwituje mimo trzech warstw. Bottle star, czyli butelkowa zieleń niestety nie jest moim kolorem, a Boroaux upodobała sobie moja mama.


Czy jestem zadowolona z pyłków? I tak i nie. Pyłek holo/szron sprawdził się rewelacyjnie, nadaje ładny blask i ładnie się mieni. Mirror powder próbowałam zrobić już trzy razy - zawsze postępowałam według instrukcji i nigdy nie wychodziło tak, jak miało być. Jak możecie zobaczyć poniżej, wyszły grudki i prześwituje lakier.

Kolor: MAGNETIQUE - BORDEAUX 29 zł
Kolor: ROSATO 29,90 zł
Kolor: CHABER 29,90 zł
Kolor: MAGNETIQUE BOTTLE STAR 29 zł
Kolor: MAGNETIQUE No. 180 29 zł
Kolor: MAGNETIQUE BORDEAUX 29 zł
Pyłek: HOLO / SZRON NO.4 5,25 zł (7 zł)
Pyłek: MIRROR POWDER EFFECT 18,75 zł (25 zł)

10 komentarzy:

  1. Śliczne paznokcie robisz :)
    Nie wiem czy bym potrafiła sobie sama takie zrobić ;) Świetna notka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. efekt koncowy mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorki świetne :O

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com/2018/02/kurtka-khaki-mix-stylow.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta zieleń jest prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne kolory :)
    Moje paznokcie są chyba "antyhybrydowe", szybko mi lakier odłazi czy to jak robię sama czy jak ktoś zrobi mi w salonie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak miałam ;)
      musiałam żel nałożyć i teraz pięknie się trzymają ;)

      Usuń
  6. Piękny ten srebrny kolor idealny dla sroczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jakoś nie mogę się przekonać do hybryd

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne! Też od ponad 2 lat robię hybrydy, a od ponad pół roku robię sama. To świetna zabawa i bardzo proste :)

    Pozdrawiam ♥ + z przyjemnością obserwuję! :)
    One Masked Girl

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2018 Testacja , Blogger