Historia z minionej podróży - opóźniony lot = odszkodowanie

Ponad miesiąc temu byliśmy we Włoszech. Okazało się, że nasz samolot się zepsuł... no i co teraz?



Nie ukrywam, że byłam bardzo zła, ponieważ to był trip, podczas którego mieliśmy odwiedzić kilka miejscowości, więc każda godzina była na wagę złota. W Bergamo mieliśmy wylądować około godziny 11, a następnie cały dzień poświęcić na zwiedzanie. Po odprawie, czekając na samolot, z którego właśnie wychodzili pasażerowie, którzy przylecieli z Włoch dostaliśmy informacje, że lot będzie opóźniony o 30 minut - standard. Jednak za pół godziny powiedziano nam, że jest awaria silnika i jeszcze trzeba poczekać kolejne pół. Osobom, które boją się latać na pewno zrobiło się trochę gorąco.

Po godzinie siedzenia na ziemi, powiedziano nam, że przyleci mechanik z Londynu i kolejne informacje zostaną nam przekazane za 3 godziny - AMAZING :).

Ostatecznie udało nam się dolecieć - naprawionym samolotem - na miejsce. Miałam jednak tyle wolnego czasu na lotnisku, że zaczęłam czytać jakie prawa nam przysługują. Oprócz bonu na posiłek, okazało się, że możemy ubiegać się o odszkodowania.

Stwierdziłam, że nic tym nie stracimy, a możemy tylko zyskać, dlatego wypełniłam specjalny formularz dostępny na stronie przewoźnika i faktycznie udało nam się dostać odszkodowanie. Piękna prawda jest taka, że zwrócił nam się cały pobyt, ponieważ kwoty odszkodowań są odgórnie wyznaczone przez Unię Europejską i nie zależą od ceny, za jaką kupowaliśmy bilety.

Jeśli więc Wasz lot opóźniony jest o więcej niż 3 godziny, możecie ubiegać się o odszkodowanie w wysokości: 
• Dla lotów do 1 500 kilometrów - 250 euro
• od 1 500 do 3 500 kilometrów - 400 euro
• powyżej 3 500 kilometrów - 600 euro
Jednak muszą to być loty z kraju, który jest w Unii Europejskiej, do kraju, który również jest członkiem UE.

Niekiedy jednak jest problem z uzyskaniem odszkodowania, ponieważ muszą być spełnione odpowiednie warunki, jednak wtedy możemy skorzystać z pomocy specjalnych kancelarii, zajmujących się takimi sprawami.

9 komentarzy:

  1. Dobry post informacyjny - nie wszyscy wiedzą, że jest taka możliwość.
    Podobno w przypadku PKP również są takie możliwości ale kwoty zwrotu są tak śmieszne, że aż nie warte zachodu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez kiedyś mieliśmy problemy z linią lotniczą, był to Ryanair, jednak u nas nie było łatwo, ponieważ linia lotnicza twierdziła, że nam odwołali lot z powodu strajku, jednak strajk był we Francji, a my lecielismy z Majorki do Wrocławia. Wzieliśmy wtedy firmę, po 5 miesiącach uzyskaliśmy odszkodowanie, 400 euro na osobę.

    Warto, bo nam też wtedy się opłacało :)

    Więcej o tym we wpisie: https://happytravelers.pl/travels/hiszpania/majorka-nasza-rocznica-slubu-z-wysoka-dawka-adrenaliny/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super informacje, ale mam nadzieje, że mi się nie przydadzą :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo pomocny wpis. Jednak mam nadzieję,że nie bedę musiala korzystać z niego w przyszłoŝci. Pozdrawiam serdecznie. Piękne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdarzają się takie sytuacje, trudno się mówi :)
    Warto ubiegać się o odszkodowanie!
    Pozdrawiam Darriska ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Też kiedyś siedziałam mnóstwo czasu na lotnisku, chyba 4 godziny. Odszkodowanie uzyskała dla mnie firma AirCashBack. Szybko i sprawnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też przydarzyło nam się opóźnienie na trasie krajowej. Odszkodowanie zwróciło nam poniesione koszty za pół roku lotów!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie ze wszystko dobrze się skończyło. Nienawidzę opóźnień są jak dla mnie zbyt bardzo stresujące :)
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Również bym się bardzo wkurzyła w takiej sytuacji

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2018 Testacja , Blogger