Co warto zobaczyć w Mediolanie, Como, Lecco i Bergamo | Relacja z Włoch

Kilka wolnych dni na przełomie lutego i marca to idealny moment na krótki, włoski trip. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, co warto odwiedzić w Mediolanie, Como, Lecco i Bergamo, a w kolejnej części, która pojawi się niebawem przedstawić plan, wskazówki i kosztorys.




DZIEŃ 1

W Mediolanie mieliśmy wylądować rano. Jednak zepsuł się samolot... i byliśmy na miejscu 4 godziny później, niż planowano - ciekawie się zaczęło, prawda? Na szczęście, na pierwszy dzień nie mieliśmy zaplanowanych dużo miejsc do zobaczenia, dlatego przed zachodem słońca byliśmy już w hotelu.


Na początku odwiedziliśmy najpopularniejsze miejsce w Mediolanie, czyli Piazza del Duomo. Nie wchodziliśmy do Katedry, jednak z zewnątrz ta gotycka marmurowa budowla z XIV wieku robi ogromne wrażenie. Dla zainteresowanych - bilet wstępu kosztuje 3€, a wejście na taras widokowy 13€.


Po prawej stronie możemy zobaczyć Palazzo Reale, czyli Pałac Królewski, który z zewnątrz nie robi wrażenia, przy tak potężnej budowli obok.

Palazzo Reale

Wszystkie miejsca, które zobaczyliśmy tego dnia mieszą się na jednym placu. Następnie udaliśmy się na lewą stronę, do słynnej Galleria Vittorio Emanuele II, czyli Galerii Wiktora Emanuela II, XIX-wiecznego pasażu z butikami luksusowych marek i ekskluzywnymi restauracjami. Wnętrza są przepiękne i bogato zdobione.

Galleria Vittorio Emanuele II

DZIEŃ 2


Dzień drugi w Mediolanie, a zarazem ostatni w tej miejscowości zaczęliśmy od zobaczenia Castello Sforzesco, czyli Zamku Sforzów, a dokładnie przeszliśmy się po dziedzińcu. Trafiliśmy na piękną pogodę, dlatego dookoła biegały dzieci i spacerowali turyści. Powiem szczerze, że z perspektywy czasu patrząc na zdjęcia, chcę więcej i chętnie wróciłabym tam, aby zwiedzić wnętrza. Bilet kosztuje 5€.

Castello Sforzesco

Następnie udaliśmy się do Sempione Park, który mieści się dosłownie przy Zamku. Chwilę odpoczęliśmy i poszliśmy dalej w stronę Arco della Pace, czyli łuku triumfalnego.

 Arco della Pace

Kolejnym ciekawym punktem na mapie były Bosco Verticale, czyli zielone wieżowce. To dwa, nowoczesne wieżowce, które są całe w roślinach. To musi wyglądać pięknie, gdy wszystko zaczyna kwitnąć!

Bosco Verticale

Mieliśmy jeszcze dużo czasu, zanim miało zrobić się ciemno, więc wygooglałam, że warto zobaczyć także Via Paolo Sarpi, czyli małe China Town. Na ulicy było kilka chińskich knajpek i sklepów, jednak bez rewelacji, na pewno nie może konkurować z tym londyńskim.

Via Paolo Sarpi

Ostatnim miejscem na mapie były flamingi! Tak, żywe flamingi w środku miasta. Dokładnie mieszą się one na terenie Villi Invernizzi przy ulicy Via Cappuccini. Możemy je dostrzec zaledwie przez płot, ale coś widać :).

Via Cappuccini

DZIEŃ 3

Rano wsiedliśmy w pociąg i już przed 10 byliśmy w Como. Tam spędziliśmy cały dzień. Dopiero tam poczułam prawdziwy włoski klimat. Piękna, mała kameralna miejscowość nad jeziorem Como. Naprawdę polecam zatrzymać się tam choć na parę godzin.


Naszym pierwszym punktem do zobaczenia była Villa Olmo, czyli jedna z najbogatszych budowli z widokiem na jezioro.

Villa Olmo

Widoki na jezioro są oszałamiające. Polecam zatrzymać się na chwilę, usiąść na ławce i podziwiać piękne widoki. Tym sposobem spełniłam kolejne marzenie z listy moich 100. podróżniczych marzeń

Jezioro Como

Przy okazji szliśmy obok Aero Clubu, gdzie w garażach stały potężne hydroplany.

Aero Club

Dalej, idąc wzdłuż brzegu, mijamy Tempio Voltiano, muzeum poświęcone Allesandrowi Volciemu, który wynalazł baterię.

Tempio Voltiano

Dalej znajduje się most prowadzący wgłąb jeziora. Na samym końcu znajduje się rzeźba z fontanną Life Electric.

co zwiedzić w Como

Następnie udaliśmy się w stronę miasta, aby zobaczyć Cattedrale di Como, niestety wstęp do katedry był płatny.

 Cattedrale di Como

W sumie całe zwiedzanie Como zajęło nam około 2-3 godzin, jednak my zostaliśmy w tej miejscowości na noc.


DZIEŃ 4

Wczesna pobudka i pędzimy na kolejny pociąg. O 10 byliśmy już w Lecco, gdzie spędziliśmy tylko 3 godziny. Zdążyliśmy ze spokojem zobaczyć wszystko, co chcieliśmy, ale to była definitywnie miejscowość, która podobała mi się najbardziej


Po wyjściu z dworca udaliśmy się od razu pod Vallo Delle Mura, czyli stare mury miasta z XIV wieku.


Kolejnym miejscem był ratusz Campanile San Nicolò, który jest najbardziej rozpoznawalną budowlą w tej miejscowości.


Najbardziej urokliwym miejscem zaś okazał się port Navigazione Lago di Como.

Navigazione Lago di Como

Centrum, czyli rynek Piazza XX Settembre to miejsce, gdzie tętni życie - chyba tylko tam (jeśli chodzi o Lecco). To właśnie tam zjedliśmy najlepszą pizzę na całym wyjeździe. Stamtąd pięknie widać wieżę ratuszową oraz góry.

Piazza XX Settembre

Czas ruszać dalej - kierunek Bergamo.

Wysiedliśmy z pociągu i od razu byłam przerażona. W ciągu 15 minut zaczepiły nas 3 osoby pochodzenia afrykańskiego, prosząc o różne rzeczy lub po prostu zaczepiając, w powietrzu unosił się zapach marihuany.
Z dworca do hotelu mieliśmy dość daleko, ale zdecydowaliśmy się, że w tej miejscowości nie będziemy korzystać z komunikacji miejskiej (korzystaliśmy z niej tylko w Mediolanie), dlatego zrobiliśmy krótką przerwę w parku Parco Suardi Bergamo i wieczorem byliśmy już w hotelu.

Parco Suardi Bergamo

DZIEŃ 5

Od razu wiedziałam, że Bergamo to nie jest miejscowość, która mnie zauroczy. To fakt, ale tylko w 50%, ponieważ stara zabudowa miasta jest przepiękna.


Po śniadaniu ruszyliśmy do starej dzielnicy, która mieści się na górce, czyli Via Gombito. Centrum dzielnicy to plac Piazza Vecchia, przy którym znajduje się ratusz, czyli Campanone oraz Palazzo della Ragione, czyli budynek ozdobiony freskami.

Piazza Vecchia, Campanone, Palazzo della Ragione

Dalej znajduje się bazylika Basilica of Santa Maria Maggiore, gdzie za wstęp niestety trzeba zapłacić.

co zwiedzić w bergamo

Udając się w stronę weneckich murów Mura Venete di Bergamo, mijamy przepiękne widoki.

co zwiedzić w Bergamo

Weneckie Mury Bergamo oddzielają starą część, od nowej. Połączone są słynną bramą miasta Porta San Giacomo.

Porta San Giacomo

To koniec naszego szybkiego, ale za to bardzo aktywnego tripu do północnych Włoch. Ten kraj skrywa przed nami jeszcze wiele ciekawostek.

15 komentarzy:

  1. Ahhh, przepiękne zdjęcia - architektura, klimat i magia zaprezentowanych miejsc, coć cudownego :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze! Pięknie :D Chciałabym tam być ;p

    Pozdrawiam cieplutko
    https://turystawlaczkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna relacja! We Włoszech byłam, aczkolwiek Mediolan ominelismy. Chyba czas wrócić :) A jezioro Como jest również na mojej dream-liście :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. BArdzo zazdroszczę Ci tego wyjazdu, sama chciałabym tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahh. Niesamowita podróż i cudowne widoki. Marzę o tym codziennie. Pozdrawiam serdecznie, pisanepedzlem

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahhh Włochy... Najważniejsze, że dotarliście bezpiecznie na miejsce. Włochy są na liście moich wymarzonych celów podróży, ale pewnie jeszcze trochę minie nim się wybiorę. Cudowne zdjęcia <3

    Ślę buziaki :*
    Amelia
    GangstyleGirls

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne zdjecia i bardzo fajny plan wycieczkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne zdjęcia, tyle pięknych miejsc istnieje na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oooooooooooo ile niesamowitych zdjęć ♥
    Mediolan jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia i piękne Włochy:) zazdroszczę super wycieczki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis! ja byłam w podróży poślubnej we Włószech, tylko my byliśmy w Rzymie, Mediolanie i Turynie :) W Mediolanie byliśmy w tych samych miejscach. Na moim blogu jest wpis z wieloma zdjęciami :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudownie tam jest, świetne zdjęcia az chciałabym tam być ❤️

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2018 Testacja , Blogger